Wyspa Sołowiecka- idealny kierunek wakacyjny

Niedawno miałem sześćdziesiąte urodziny. Człowiek powoli się starzeje, ale jakoś nie chcę dopuszczać do siebie tej myśli. Dlatego razem z żoną staramy się mimo wieku spędzać wolny czas aktywnie. Nadal jesteśmy aktywni zawodowo, dlatego jak tylko zdarza się okazja urlopu to wyszukujemy nietuzinkowych wycieczek. Staramy się omijać miejsca, które są przez turystów najczęściej odwiedzane, bo nie lubimy tłumów.

Udany wypoczynek na Wyspie Sołowieckiej

wakacje na Wyspach SołowieckichNa ostatnie urodziny dostałem niesamowity prezent. Był to voucher na wyjazd zagraniczny. Razem z żoną byliśmy w szoku, że nasze dzieci tak się wykosztowały i znalazły dla nas idealny kierunek na wypoczynek. Już od jakiegoś czasu chcieliśmy z żoną zwiedzić Rosję. I dzięki dzieciom mieliśmy teraz do tego okazję. Prezent obejmował tygodniowe wakacje na Wyspach Sołowieckich. Jestem z wykształcenia geografem i kilkakrotnie powtarzałem żonie, że jeszcze za życia chciałbym móc na żywo zobaczyć te malownicze tereny. Wyspy, które wchodzą w skład Wysp Sołowieckich znałem tylko z podręczników, a zawsze marzyłem, by mieć możliwość zobaczyć je na żywo. Dzieci chyba podchwyciły pomysł i znalazły dla nas taką wycieczkę. Dla mnie to ogromne zaskoczenie, bo kiedyś szukając wycieczek w internecie nigdzie nie mogłem takiej znaleźć. Każdy dzień wycieczki ma oryginalny grafik, dzięki temu mamy pewność, że organizacja wycieczki jest na najwyższym poziomie. Kilkakrotnie wybieraliśmy się na wycieczki z naszymi podręcznymi przewodnikami w postaci książek, ale nie jest to tak samo, jak fachowy przewodnik, który wszystko dokładnie opowie i wytłumaczy. Dla nas odpoczynek to aktywne spędzenie czasu i dowiedzenie się o danym miejscu jak najwięcej się da. Jesteśmy z żoną bardzo chłonni wiedzy, a tym bardziej ja, jako geograf, mam jakąś wiedzę i z chęcią ją rozszerzam.

Do wyjazdu zostało nam jeszcze kilka dni, a jesteśmy bardzo podekscytowani. Żona całymi dniami przegląda internet i podpatruje, co będziemy po kolei zwiedzać. Troszkę ubolewamy, że jedziemy sami bez naszych dzieci, bo fajnie by było spędzić trochę więcej czasu razem i zobaczyć piękne widoki. Ale już zapowiedziałem, że w ramach rekompensaty za tak piękny i drogi prezent następny wyjazd ja finansuje i że wtedy jedziemy całą naszą rodziną.