Wakacje z dziećmi

Wakacyjny wyjazd z dziećmi to z pewnością wyższa szkoła jazdy. W przypadku urlopu w rodzinnym gronie więcej jest planowania, dużo więcej bagażu do zabrania i, co najważniejsze, dłużej też chyba zdarza się zastanawiać nad kierunkiem wyjazdu. Wiadomo, zarówno w przypadku małego dziecka, jak i kilkulatka czy nastolatka, trzeba zadbać o dodatkowe atrakcje. Nie można pozwolić, by któreś z nich nudziło się podczas wakacji.

Zabierz dzieci do gospodarstwa agroturystycznego

agroturystyka z dziećmi - bory tucholskieJednym z najczęstszych kierunków wakacyjnych wyjazdów jest wybrzeże. Atrakcje na plaży, sporty wodne, trochę zwiedzania – to wszystko z pewnością kusi. Także Mazury cieszą się nieustającą popularnością. W tym przypadku wybieramy pływanie w łódce czy motorówce albo spływy kajakowe. Poza tym także góry – piesze wędrówki, a do tego również rowery. W każdym z tych miejsc znajdziecie także sporo możliwości, by odpocząć i pooddychać nadmorskim, mazurskim czy górskim powietrzem. Jeśli jednak to wszystko macie już odznaczone w historii waszych wakacyjnych wyjazdów, to może czas pomyśleć o odmianie. Jedną z możliwości jest wówczas gospodarstwo agroturystyczne. Z maluchami to może być świetna przygoda. Jeśli agroturystyka z dziećmi – bory tucholskie mogą być świetnym celem wyjazdu. Na miejscu znajdziecie zarówno lasy, jak i wodę, a do tego trasy rowerowe i piesze. W gospodarstwach agroturystycznych jest możliwość uczestniczenia w warsztatach, na przykład ceramicznych czy rzeźbiarskich. Poza tym to okazja do obcowania naturą, nie tylko lasem, ale także zwierzyną. Śpiew ptaków budzący rano ze snu, mleko prosto od krowy albo kozy, okazja do sprawdzenia, jak wygląda hodowla tych i innych zwierząt. Poza tym także wędkowanie. Kto wie, czy dzieciak nie połknie bakcyla. Zresztą, czas spędzony z tatą podczas łowienia ryb też może być później świetnym wspomnieniem.

Warto pamiętać, że agroturystyka to także miejscowe, tradycyjne, swojskie jedzenie. Żywność często jest wytwarzana rękami właścicieli gospodarstwa. U siebie wypiekany chleb, robiony własnymi rękami ser i inne. Fajnie jest pokazać dzieciom coś, co kiedyś przecież było czymś zupełnie normalnym, a co dziś zastąpiła automatyzacja. Rozmowy z gospodarzami też mogą być źródłem wiedzy o historii regionu i nie tylko. To kolejny argument za wyjazdem do Borów Tucholskich.