Mięso w diecie dla psów

Coraz więcej mówi się o świadomym karmieniu swoich czworonożnych przyjaciół. Pies dysponuje z goła odmiennym od człowieka układem pokarmowym, dlatego też powinniśmy karmić go odpowiednim jedzeniem. Resztki z obiadu, choć będą mu smakować, nie zadziałają dobrze na jego organizm.

Psia dieta bogata w mięso

mięso dla psówPies to zwierze pochodzące od wilka. Posiada te same geny oraz anatomię. Układ pokarmowy, a co za tym idzie, potrzeby są takie same. Wilk żywi się głównie tym co upoluje, czyli mięsem. Zaledwie kilka procent jego diety stanowią zioła i trawy. Zjada je w celu dostarczenia błonnika i włókien, które pomagają oczyścić jelita. Głównie z takich rzeczy jak: sierść czy kości. Z tego opisu wynika, że pies powinien żywić się tak samo, w celu zachowania odpowiedniej budowy ciała i wyglądu oraz zdrowia. Niestety właściciele najczęściej wybierają łatwiejszą drogę i podają mu suchą karmę niskiej jakości oraz dokarmiają własnym jedzeniem. Wędliny oraz mięso z obiadu zawierają duże ilości polepszaczy smaku oraz soli, które w żadnym wypadku nie powinny znaleźć się w psim pysku. Z kolei niskiej jakości sucha karma zawiera od 1 do 7% mięsa, czyli zaledwie ułamek tego, co psiak potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania. Reszta to roślinne wypełniacze, głównie pszenica, kukurydza, ziemniaki, groch, soja. Wszystko to powoduje tycie, alergie, problemy trawienne oraz choroby układu pokarmowego. Mięso dla psów jest bardzo ważne, ponieważ ich układ pokarmowy jest w stanie trawić głównie białka zwierzęce. Dlatego też coraz więcej słyszy się o diecie opartej na surowym mięsie. Dieta BARF, choć problematyczna i wymagająca bilansowania składników odżywczych, pozwala psu na osiągnięcie pełnej sprawności fizycznej i zdrowia.

Nie ma co się oszukiwać, z psa nie da się zrobić weganina. Takie praktyki są wysoce niebezpieczne dla psa i mogą jedynie wyrządzić mu szkodę. Pamiętajmy o tym wybierając karmę dla naszego przyjaciela. Warto zainwestować więcej w dobrej jakości karmę z wysoką zawartością mięsa by uniknąć stresu i kosztownych wizyt u weterynarza.